niedziela, 8 listopada 2009

49.

zaspane oczy, niewyspane myśli, potargane i nieumalowane.

a gdyby tak wyjść z pod klosza nierealnego rejsu, cienia półcichości, ułożyć siebie jak historie przed snem.
kolejny dzień, gdy nic się nie udaje. rzygotwórcza sobota. wyrzygana niedziela. moja nuda uczesana w ból głowy i zimne palce. gorący prysznic. herbata. rumieńce.
gwałtowne ruchy wspomnień, obijających się o siebie pod czaszką. strapione popołudnia, wieczory z bolączką. noce wyśnione ze snu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

O mnie

Obserwatorzy