poniedziałek, 26 października 2009

43.

cholernie szmatławo-płaczliwy dzień, wypłakany Aleksandrze do słuchawki.
i boję się amputować to, co powoli zaczyna umierać, obarczając mnie ciężarem swojej agonii.
był dziś moment, kiedy już nie czułam strachu ani żalu, chyba właściwie przez chwilę nie czułam zupełnie nic.

"Gdyby wszystko przepadło, a on jeden pozostał, to i ja istniałabym nadal. Ale gdyby wszystko zostało, a on zniknął, wszechświat byłby dla mnie obcy i straszny, nie miałabym z nim po prostu nic wspólnego."
- Emily Brontë

1 komentarz:

  1. nie pogłębiaj swojego żalu i smutku, bo wpadniesz w depresję! :(

    OdpowiedzUsuń

O mnie

Obserwatorzy