czwartek, 30 lipca 2009

18.


dopadła mnie chandra, choć uciekałam i chowałam się przed nią w ciemnych zakamarkach białych ulic oświetlanych promieniami słonecznymi, których tak bardzo nie znoszę, choć odgradzałam się od niej na wszystkie możliwe sposoby, okrywałam całunem nadziei, który miał ją zdusić swoim ciężarem, była zwinniejsza i dobrze zakamuflowana pod pięknem zachodów słońca. nie ma co zbierać rozsypanych chwili z życia, tworząc układankę wzlotów. i chyba nigdzie nie czujesz się tak samotnie, jak późnym wieczorem przeklinając minione dnie i pławiąc się w obawach na następne i chyba nawet na fotografiach już nie rozpoznaję siebie.

I will light the match this morning
So I won't be alone
Watch as she lies silent
For soon that will be gone
Oh, I will stand arms outstretched
Pretend I'm free to roam
Oh, I will make my way throught
One more day in hell...
How much difference does it make?
I will hold the candle
Til it burns up my arm
Oh, I'll keep takin' punches
Until their will grows tired
Oh, I will stare the sun down
Until my eyes go blind
I won't change direction
And I won't change my mind
How much difference does it make?
I'll swallow poison
Until I grow immune
I will scream my lungs out
Til it fills this room
How much difference does it make?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

O mnie

Obserwatorzy