czas się dłuży jak tania guma do żucia. dnie spędzone na słuchaniu muzyki, unosząc wzrok w niebo i zapominając o obecności wszystkich znajdujących się w pobliżu. chyba trzeba uwierzyć w kłamstwa przyjaciół, kłamstwa rodzące się być może z troski, uwierzyć w nie, by móc pogodzić się z rzeczywistością, która nie odzwierciedla tej wymarzonej, którą opisują coraz to gorsi prozaicy i poeci. chociaż może nie udaje się jej osiągnąć poprzez uważanie jej za nieosiągalną? może strach przed rzuceniem wszystkich przekonań i zwyczajów, strach przed wyjściem na głupca jeszcze bardziej oddala marzenia od urzeczywistnienia się? może dlatego stoimy w miejscu, jakby z niedowładem kończyn, przeklinając cały świat i obarczając wszystkich innych o wyrywanie nam szczęścia z rąk, szczęścia po które nawet nie próbowaliśmy sięgnąć.
później topiąc się w wyrzutach sumienia, że nie zrobiliśmy wszystkiego by uczynić nasze życie takim, jakim chcielibyśmy by było.
pomimo dostrzegania faktów, po wyciągnięciu wniosków niełatwo jest wdrożyć je w swoje życie, właśnie z obawy, właśnie trwoniąc być może najlepsze chwile, którym nie pozwoliliśmy się narodzić, być może zaprzepaszczając największe nadzieje, które tylko czekają by stać się częścią naszego codziennego życia, siedzą w poczekalni przed którą sami zamykamy drzwi.
"- Dlaczego wszyscy tutaj są tak szczęśliwi, a ja nie?
- Dlatego, że nauczyli się widzieć dobro i piękno wszędzie - odrzekł Mistrz.
- Dlaczego więc ja nie widzę wszędzie dobra i piękna?
- Dlatego, że nie możesz widzieć na zewnątrz siebie tego, czego nie widzisz w sobie."
- Anthony de Mello
sobota, 1 sierpnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz