czasem wracam w myślach do tych chwil, kiedy czas nie pędził tak nieubłaganie, niczego po sobie nie pozostawiając, kiedy wszystko dookoła nie wywoływało u mnie wewnętrznej złości, która potem chcąc się rozładować znajdowała ujście w najmniej odpowiednim momencie i na najmniej odpowiedniej osobie, pieprząc raz po raz wszystko, na czym mi zależało, co w jakiś tam sposób uwielbiałam.
dopiero po tych wszystkich latach, które przeżyłam miast je przespać, widzę jak to marnotrastwo czasu uczyniło mnie bogatszą o tych kilka głów.
still in gdańsk, nie chcę tu być, wszędzie, tylko nie tu, ale co poradzić?
" Czy jestem ateistą? Bóg jeden raczy wiedzieć. "
- Stanisław Jerzy Lec
czwartek, 9 lipca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz