to zabawne jak wiele historii i kawałków czasu można ukryć w zapachu. melonowy balsam do ciała, który przypomina najmilej spędzone wakacje, trudny do sprecyzowania zapach nagrzanego słońcem piasku, dzieciństwo i dnie spędzone na grzbietach galopujących koni.
w parnej atmosferze dnia wczorajszego ukazuje się jeden z najpiękniejszych zachodów słońca w parze z kropiącym deszczem dając pole do popisu wyobraźni, która układa te lawirujące emocje w wieczór niby ostatni w życiu.
wychodzę na balkon i przy jednym z moich ulubionych zapachów, podeszczowej ziemi, spotykam się z echem dni, które minęły pod postacią dźwięków kilku piosenek, które chyba zawsze będą symbolem tego, do czego chcę wracać zawsze i wszędzie. do godzin, w których mogłabym zamieszkać i być nietykalną dla teraz.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz