piątek, 21 maja 2010

woody allen said

dzień dobry, znajdujemy się tu o godzinie 00:08, w ciemnym pokoju, z pustą szklanką po herbacie na którą opadają warkocze światła monitora.

dziś, właściwie wczoraj; gubię się i odnajduję.
autobus wyposażony we wspomnienia z zakładów karnych, zapach taniego piwa i majowe powietrze.
tak spędzam urocze chwile na małym pomoście w sopocie przy horyncie wtulonym w mgłe i niebie, które jest pastelowym przejściem błękitu w markotną biel z Klaudią, rozmawiając o życiu i bibelotach zamkniętych w chwili.
/szczęście dało się tylko pomuskać wzrokiem i uciekło, wpychając mnie w uściski strzępów nadziei, uściski chaotyczne i porozrzucane po ciele.
oglądam amelię. tłukę szkło. telefonuję do Aleksandry, by potem szukać jej uśmiechu w martwym błękicie młodej nocy.
mam oczy ciepłe od świeżych łez. rozmawiam z gwiazdami leżąc na balkonie. na betonie, który nie jest dziś zimniejszy ode mnie.

"Nikt nie wie, co tak naprawdę dzieje się wewnątrz człowieka. Każdy z nas ciągle oszukuje siebie. Na przykład co dzień spotykamy kobiety, które mówią, że są bardzo samotne i do szczęścia potrzebują tylko dobrego męża. Inni twierdzą, że do szczęścia brakuje im urlopu, wypadów do nocnych klubów, lepszej pracy, przeprowadzki z Teksasu do Nowego Jorku czy do Kalifornii. Jednak kiedy zajrzymy w tych ludzi głębiej, widzimy, że każdy z nich podświadomie pragnie zupełnie czegoś innego. A tak naprawdę, to w ogóle nie wiadomo, czego każdy z nas chce.
Szalenie trudno jest zrozumieć, co się dzieje w naszych sercach i umysłach. Można oczywiście spróbować psychoanalizy i - przy odrobinie szczęścia, po długim czasie - dowiedzieć się nieco więcej o sobie. Znacznie bardziej spektakularne wydają się jednak momenty magicznego olśnienia."

- Woody Allen

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

O mnie

Obserwatorzy