"-Wiesz co jest najstraszniejsze, córeczko?
- Co?
- Kiedy mając dwadzieścia lat jesteś tak strasznie zakochana, ale boisz się zrobić pierwszy krok i czekasz aż On go zrobi. Ale się nie doczekasz. Po dwudziestu latach spotykacie się i okazuje się, że On był w Tobie szaleńczo zakochany, ale bał się odrzucenia. Córeczko, nigdy nie bój się zrobić pierwszego kroku."
/dziękuję moje martynowe szczęście, bardzo bardzo! :*
czwartek, 20 maja 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

;***!
OdpowiedzUsuńWeź mi nic nie mów o pierwszych krokach - to nie jest moja mocna strona : ///.
OdpowiedzUsuń