przeszłość często do nas wraca, wtedy gdy w ogóle nie czekamy na nią przy drzwiach frontowych. gdy jednak chcemy się nią karmić, uciekać w wspomnienia, cieszyć się, że przeżyliśmy coś wspaniałego lub po prostu tęsknimy, to ona nie czeka na nas, nie puka do drzwi, później sami je otwieramy, choć itak nikt przez nie nie przechodzi. nasze oczy nie upajają się widokiem drugiej pary oczu, kwiatów czy pociągów, które stały się symbolem pewnej chwili, której wyczekiwaliśmy, która uleciała niczym para z gorącej herbaty, której nie mogliśmy wypić gdy była gorąca, by nie sparzyć sobie ust, którą wypiliśmy, gdy ostygła, a potem możemy jedynie patrzeć na pustą szklankę, na której pozostał osad i ślad naszych warg.
bo im bardziej upijemy się szczęściem, tym więcej chcemy go, by zatuszować tęsknote za tym, które minęło.
"Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu."
- Karl Kraus
poniedziałek, 24 sierpnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz