zabieganie w szkole i niebo, które znów uśmiecha się błękitem i przeplata go z bielą, która zalega jeszcze na chodnikach.
posmak wiosny nie sprzyja szlajaniu się po zakamarkach wspomnień i rynsztokach wyobraźni uciekającej w promienie barwiące włosy na rudawo podobne odcienie.
niewyspane ciało ubieram w ciemny płaszcz. z oczu ścieram zmęczenie malując rzęsy.
nie-bycie.
poniedziałek, 8 marca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz