niedziela, 14 czerwca 2009

5.

zawitał kawałek lata, który nieodzwierciedla ni trochę mojego nastroju.
tak, życie bywa zabójcze. coraz starsza i coraz bardziej niedorosła jestem.
rozpoczął się okres chandry, letniej nudy i wszystkiego, co z bezczynnością jest związane.

właśnie dopijam malinową herbatę, przypominając sobie, że jest za wcześnie lub za późno o godzinę lub o wieczność na wejście do tego świata. wyobrażam sobie jego,wysiadającego z pociągu, który siada obok mnie i nic nie mówiąc patrzy mi w oczy i łapie za rękę.
przez wszystkie godziny pławienia się w oniryźmie zdąrzyłam prawie uwierzyć w historię, którą stworzyłam, w pamiętnik wspomnienia, którego nigdy nie było. choć dociera do mnie, że to wszystko jedna wielka imaginacja, to wciąż brnę w nią głębiej i głębiej i miło odtrącam od siebie rzeczywistość padającą z prześwitów między ulicami.
cieszymy się wolnością, która oznacza to, że każdy wie wszystko o wszystkich. pozostaje tylko walczyć mi z wrogością środowiska, które mnie otacza, ulec, zginąć lub wdrożyć się w nią.

im piękniejszy i szczęśliwszy jest świat dookoła mnie, tym podlej się czuję.

"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas."
- Fryderyk Nietzche

1 komentarz:

  1. im piękniejszy i szczęśliwszy jest świat dookoła mnie, tym podlej się czuję.

    mitu. :<

    OdpowiedzUsuń

O mnie

Obserwatorzy