sobota, 30 maja 2009

2.

ogólnie chyba nadszedł czas na okres back to black, przeciętności i monotonii, aczkolwiek bardzo wygodnej i wyjątkowo przyjemnej, nie ma co.

coraz więcej czytuję cytatów odnosząc większość w jakiś tam sposób do poszczególnych sytuacji ze swojego obrabowanego życia. coraz więcej pochłaniam słodyczy, coraz więcej przesłuchuję piosenek lao che i coraz więcej się śmieje. i chyba wszystko zeszło na dalszy plan. i chyba czuję się pociesznie i może powoli zaczynam się zakochiwać.
ale nie ma co uprzedzać faktów, to wiem. uczmy się powoli. odpocznijmy, zaczekajmy, nie przywiązujmy się do nadziei. chyba czegoś się nauczyłam.

"Czasami wydaje się nam, że ludzie są loteryjnymi losami: że znajdują się obok nas, aby urzeczywistnić nasze absurdalne nadzieje."
- Carlos Ruiz Zafon

czwartek, 28 maja 2009

1.

zaczyna pachnieć wakacjami. pogoda jest zmienna, więc porankami, popołudniami idę ulicami deszczowego lub upalnego gdańska, którego nienawidzę wręcz, pławiąc się w swojej biernej, chaotycznej egzystencji przepełnionej oniryzmem.
wieczorami leżąc w pozycji embrionalnej w swoim łóżku i z muzyką, przeklinając lub pragnąc zapomnieć o minionym dniu i marząc sobie o trzydziestu czekoladach spadających z nieba. tylko dla mnie. tylko.

no ale, do wszystkiego daleko, ale nie śpieszmy się, poczekajmy pijąc gorącą czekoladę i topiąc smutki w herbacie. chociaż to wszystko jest marudne, chandryczne i rzygotwórcze.
rozmyślania w autobusach mogą mi nie wyjść na zdrowie?

"To, że na dachu leży śnieg, nie znaczy, że w kominku nie płonie ogień."
- Jonathan Carroll

O mnie

Obserwatorzy